Wstydzę się przed Bogiem. Czy w ogóle mogę się modlić?
Tak, a wstyd nie jest przeszkodą, jaką sądzisz. Nie ma progu czystości, który trzeba osiągnąć przed mówieniem; gdyby był, nikt by nigdy nie przemówił. Zacznij dokładnie tam, gdzie jesteś, choćby od zdania: nie sądzę, bym miał prawo to mówić. To jest modlitwa. Najstarsza nauka mówi, że drzwi nie są zamknięte od wewnątrz, a ten, kto czuje się najdalej, często jest tym, na kogo się czeka.
Tradycja utrzymuje, że Bóg nie wzgardzi lew niszbar — sercem skruszonym: właśnie stan, którego się wstydzisz, nazywa mile widzianym.
Ze źródeł „Sercem skruszonym i zgnębionym, Boże, nie wzgardzisz” — Psalm 51