Jak modlić się o długi bez wstydu?
Powiedz kwotę. Cała strategia wstydu polega na tym, by kwota była niewymawialna, a niewymawialnemu nie da się pomóc. Boga nie gorszy arytmetyka. Proś o wyjście, o miłosierdzie tych, którym jesteś winien, i o stałość, by otworzyć listy. Potem poproś o jedną praktyczną rzecz, którą możesz zrobić w tym tygodniu, i zrób ją. Dług to sytuacja, nie ranga moralna.
Własne słowa modlitwy to mimaamakim — z głębokości: uczciwe miejsce, z którego się woła, nie miejsce, w którym wstyd być widzianym.
Ze źródeł „Z głębokości wołam do Ciebie, Panie” — Psalm 130