Minął rok, a żałoba nie ustąpiła. Co teraz?
Nic z tobą nie jest nie tak. Żałoba to nie projekt z terminem, a kalendarz nie ma władzy nad sercem. Zwykle zmienia się nie rozmiar straty, lecz rozmiar życia wokół niej, a to trwa znacznie dłużej, niż ludzie gotowi są przyznać. Mów o tym Bogu dalej wprost — wraz ze zmęczeniem, że wciąż mówisz. I pozwól komuś nieść to z tobą przez chwilę; rocznice są ciężkie i nie są po to, by dźwigać je samemu.
Tradycja nie pogania żałoby; nazywa jej pory — awelut, długa żałoba, której wolno trwać tyle, ile serce naprawdę potrzebuje, nie ile innym wygodnie.
Ze źródeł „Na wieczór gości płacz, a rankiem radość” — Psalm 30